Historia oparta na faktach

On

Nawet nie skończył 10 lat, gdy już był uwiązany do sterydów wziewnych. Zaawansowana astma, alergie wszelkiej maści. Do tego przyplątała się cukrzyca. To nie koniec. Doszły jeszcze problemy z sercem.
Coraz większe dawki leków, coraz niższy komfort życia. Zamknięte koło. W szkole bywał coraz rzadziej. Coraz częściej z dala od rodziny. Odosobniony. W szpitalach i sanatoriach. To był trudny czas. Przypisano mu drugi stopień niepełnosprawności. Ale było z nim coraz gorzej.
W końcu powiedział temu wszystkiemu – Dość!

Ona

Wrastała w typowy system edukacji zdrowotnej. Od zawsze fascynowała się żywieniem i zdrowiem. Stosowała wiele typowych prozdrowotnych zaleceń . Jednak kości miała słabe (jak osiemdziesięciolatka), ciągle powracał stan zapalny w nadgarstku uniemożliwiający normalne funkcjonowanie. Niedumna posiadaczka policystycznych jajników (PCOS) – miesiączki brak lub bardzo nieregularna. Do tego, od kiedy pamięta nieustannie towarzyszył jej dziwny katar o niewyjaśnionym podłożu. Taka jej uroda – specjaliści mówili.
Musi brać hormony – no bo PCOS jest nieuleczalny. Tak mówili. Ciężko będzie z zajściem w ciążę. Może wcale się nie uda. Tak też niektórzy mówili. A co na nadgarstek?  „Świetne” zastrzyki i blokady! Tyle, że problem ciągle wracał. Zatem kolejne blokady i kolejne…
Jednak ona chciała być zdrowa! A nie leczyć w kółko objawów.

On dzisiaj

Okaz zdrowia. Po tych trudnych przygodach zdrowotnych zostały tylko wspomnienia. Ale też przestroga na całe życie. Odebrał swoją lekcję. Obecnie jest jedną z nielicznych osób, która niemal zupełnie nie chorują.

Ona dzisiaj

Nie bierze zupełnie żadnych leków ani hormonów. W ciążę zaszła bez żadnej pomocy farmakologicznej (przygotowując się do niej naturalnymi sposobami). PCOS trzyma w szachu (link). Wiele lat minęło od ostatniej blokady w nadgarstek. O cieknącym nosie już niemal nie pamięta.

Co zrobili?

Co zrobili? Zwrócili się ku naturalnym i sprawdzonym od wieków metodom. Postawili na zdrową, głównie roślinną dietę inspirując się makrobiotyką. Umiejętnie wiążą wiedzę naukową z obserwacjami medycyny chińskiej. Wiedzą jak naturalnie o swoje zdrowie zadbać i jak nie chorować. I tą wiedzą chcą się dzielić!

On: To mój mąż.
Ona: To ja, Beata. Autorka Naturi.


Więcej informacji w zakładce bloga: "O mnie" (link)


Polub nas na Facebooku. Dzięki temu będziesz na bieżąco, a nam będzie bardzo miło gościć Cię na naszym profilu 😀