Jest takie genialne danie, które nie wiadomo czemu przyszło jeść tylko raz w roku. Chodzi o makówki. W mojej nowej ulepszonej wersji jako makówki wegańskie bez cukru są pod każdym względem doskonałe. 😉

Mają świetne składniki, mają mega dużo wartości odżywczych i składa się w 90% (nie licząc wody) z bakalii. I jest słodziutkie, smaczne i syte. Idealne na śniadanie lub deser. Mają jedną małą wadę. Pozostawiają małe czarne drobinki między zębami, które zdradzają, że właśnie podjadaliśmy te pyszności 😉
Makówki to tradycyjny deser wigilijny na Śląsku. Ale u mnie nie będzie gościł już tylko na wigilijnym stole. W tej fit postaci bez makówki bez cukru będą częściej cieszyły nasze podniebienia.

Przepis (na 2 duże miski)

Składniki:

  • 500g maku
  • 2 szklanki daktyli
  • 3 szklanki orzechów (migdały, laskowe, pekan, włoskie itp.)
  • 2 szklanki suszonych owoców (rodzynki, śliwki, figi itp.)
  • 3-4 bułki grahamki
  • 1,4l wody lub mleka roślinnego + odrobina wody do namoczenia maku
  • 3 łyżki oleju kokosowego

Wykonanie:

Daktyle zalać wrzątkiem i pozostawić na pół godziny. Następnie je zblendować (wraz z wodą, którą użyliśmy do zalania daktyli).

Mak wsypać do garnka i zalać wrzątkiem (małą ilość – tak, aby cały mak był nieco zamoczony). Gotować 10 min na małym ogniu. Następnie zmielić np. w maszynce do mielenia mięsa.

Przemielony mak zalać 1,4 litra wody lub mleka roślinnego i gotować na małym ogniu.
Bakalie (orzechy i suszone owoce) pokroić na małe kawałki (orzechy można lekko zmielić). Dorzucić do gotującego się maku. Dodać olej kokosowy. Dodać masę z daktyli, którą na początku zblendowaliśmy. Całość gotować kilka minut.

Pieczywo pokroić na plastry o grubości ok. 1,5 centymetra.

Przygotować 2 duże miski. Wyłożyć spód plastrami bułki. Na to nałożyć warstwę masy makówkowej. Następnie znowu przełożyć pieczywem. Ilość warstw może być różna. Ważne, żeby na górze była masa makowa.
Pozostawić do wystygnięcia. Przyozdobić bakaliami. Przechowywać w lodówce.

Można podawać polane ciepłym mlekiem roślinnym.

I w ten sposób święta możecie poczuć każdego dnia 🙂


Spodobał Ci się przepis?
Sprawisz mi ogromną radość jeśli go udostępnisz i/lub polubisz nas na Facebooku 🙂