Dokąd do Australii? Najlepiej w rejon, do którego sami Australijczycy wybierają się najczęściej na wakacje – czyli do Queensland. A co dalej? Północno-wschodni stan Queensland to ogromny obszar, aż 6-krotnie większy od całej Polski. Niech z pomocą przy planowaniu podróży przyjdzie Wam moje TOP 10 w Queensland.

10 – Little Crystal Creek

To taka może mniej znana atrakcja, przy której większość ludzi zatrzymuje się tylko na chwilę. Nam się jednak na tyle podobała, że trafiła na naszą listę TOP 10. Droga górska wraz z malowniczym mostem powstały w latach 30-tych ubiegłego wieku. Little Crystal Creek to po prostu klimatyczny most nad pięknym wodospadem i potokiem, w którym można się ochłodzić w ciepły dzień. Poza sezonem nie będzie tam na pewno tłumów.

9 – Babinda Boulder

To jedno z ulubionych miejsc mojego męża. Miły park z wieloma ławkami i stołami umożliwiającymi zjedzenia posiłku, krystalicznie czysta woda w dorzeczu (waterhole), w którym można popływać. Wokoło jest sporo ptactwa wodnego i z odrobiną szczęścia uda nam się zobaczyć dzikie żółwie wodne. Do  tego startuje tam kilka przyjemnych tras (dostępnych nawet wózkiem), prowadzących do widowiskowych punktów widokowych.

8 – Cape Hillsborough

To miejsce do którego musicie się udać jeśli chcecie z bliska spotkać kangury na plaży. Tu powstaje wiele motywów na pocztówki australijskie. Kangur na pięknej plaży o świcie. To właśnie Cape Hillsborough. Aby się załapać na ten widok trzeba być na miejscu wcześnie rano – skoro świt.

7 – Byron Bay

To miasteczko znane przede wszystkim z pięknej białej latarni. Jest też popularne wśród fanów surfingu. Ze wzgórza, na którym stoi latarnia morska jest piękny widok na ocean. Z odrobiną (większą odrobiną) szczęścia dostrzec można pływające w oceanie delfiny. Jedynie problem stanowi dojazd pod samą latarnię, a nawet nie tyle dojazd ile zaparkowanie gdzieś auta. Miejsca parkingowego tyle co kot napłakał. Jeśli się na żadne z kilku miejsc nie załapiemy to czeka nas długi spacer na wzgórze.

6 – Wallaman Falls

Robi naprawdę wrażenie i powinien być na Waszej liście jeżeli będziecie w okolicach. Jest to najwyższy pojedynczy wodospad Australii (tzw. single-drop fall). Można go obejrzeć z punktu widokowego z góry lub pójść na dłuższą wyprawę na sam dół wodospadu.

5 – Lamington National Park

Dla mnie totalnym hitem tego parku są szlaki między koronami drzew. Czyli wysoko rozwieszone na drzewach mosty i drabiny, które pozwalają eksploatować las w zupełnie nietypowy sposób. Ogólnie Lamington Nationl Park to spory obszar z wieloma opcjami na piesze wędrówki. Każdy coś znajdzie dla siebie. Są szlaki 1-godzinne i całodniowe. Są opcje nocowania na campingach albo w małych domkach. Do tego bardzo miła atmosfera panuje wokół campingu i domków. Dostępny jest klimatyczny salon z kominkiem przy recepcji, w której można wypożyczyć gry, wziąć książkę i spocząć na wygodnych kanapach. Do tego są organizowane różne atrakcje, jak wieczorne ogniska, przy których harcerze opowiadają o ciekawostkach przyrodniczych dotyczących parku.

4 – Brisbane

Zazwyczaj unikamy dużych miast na naszych trasach - to Brisbane stanowił wyjątek od reguły. Zainteresował mnie zielony aspekt miasta. Wiedziałam, że w centrum jest spory park z australijską florą i fauną. Do tego w samym centrum znajduje się rozległy basen na świeżym powietrzu z piaszczystymi plażami! I cały ten kompleks jest darmowy i dostępny dla każdego. Byłam bardzo ciekawa takiego oryginalnego rozwiązania. Ponadto w city jest kilka starych (jak na Australię) budowli z czasów kolonialnych. Kontrastują mocno z pozostałymi nowoczesnymi budynkami wzniesionymi w ostatnich dekadach. Poświęciłam temu miastu osobny post: Czy warto zwiedzić Brisbane? Zupełnie nie(?)typowe miasto.

3 - Australian Zoo

To zoo stworzone przez znanego na całym świecie Łowcę krokodyli – Steve Irwin. Dlaczego warto je odwiedzić? Bo są w nim obszary, do których można wejść i przebywać z wolno biegającymi zwierzętami. Dotyczy to kangurów i koala. Kangury są tam tak niesamowicie przyjazne, że można je śmiało karmić (dedykowanym dla tych zwierząt pokarmem zakupionym w zoo) oraz głaskać. Koala natomiast można z bliska zobaczyć i też je dotknąć. Dla niektórych to będzie super frajda. Szczególnie dla dzieci. Ale też dla dorosłych dzieci takich jak ja 😀
Inną atrakcją, która przyciąga turystów to pokazy z krokodylami w roli głównej (crocodile show).

2 - Carnarvon National Park

Znajduje się nieco w głąb lądu – w kierunku surowego Outbacku. Niczym oaza jawi się w nim zielony  Park Narodowy Carnarvon. Można w nim spędzić cały tydzień i więcej. My zwiedziliśmy tylko rejon Carnarvon Gorge, który zdecydowanie polecam. W niektórych miejscach było tak pięknie, że nadawałoby się na obraz raju. Idzie się przyjemnymi wydeptanymi szlakami, które prowadzą w różne miejsca widokowe. Niejednokrotnie trzeba przeprawić się przez rzekę, ale… po kamieniach. Zachwyca przyroda, rzeki, skały, kangury przecinające turystom drogi, ale też kolorowe ptactwo.

1 - Rafa koralowa

Jeżeli jedziemy do Queensland to niemal obowiązkiem jest wybranie się chociaż na jedną wycieczkę na rafy koralowe. To taki totalny must-see. Wielka rafa koralowa to dzieło natury tak olbrzymie, że widoczne jest nawet z kosmosu. Tworzą ją najbardziej nietypowe formy życia. Tajemnicze i piękne zarazem. Jednak trzeba koniecznie pamiętać, że inaczej niż np. w Egipcie, te rafy nie są dostępne z lądu. Są one nieco bardziej oddalone i niezbędna jest wycieczka statkiem, aby do nich dotrzeć.

 

Będzie nam niezmierni miło jak polubisz nas na Facebooku 🙂