Jest mnóstwo środków na grzybicę. Od bardziej drastycznych po mniej ingerencyjne. Wiele osób uważa, że naturalne metody nie działają. Trzeba użyć broni większego kalibru. Najlepiej chemicznej broni…

W Internecie na popularnej stronie „prozdrowotnej” przeczytamy: „Grzybica paznokci nawet we wczesnym stadium nie ustąpi sama. Nie pomogą też żadne domowe sposoby”. Ciekawe jak to się stało, że jednak wielu ludzi wyleczyło się naturalnymi sposobami. W tym ja.

Grzybki się u mnie zadomowiły

Tak, i mnie pewnego dnia grzybica paznokci dopadła. Oczywiście nie z dnia na dzień. Jednak pewnego dnia sobie uświadomiłam o co chodzi, z tymi żółtymi paznokciami.
Od kilku dni, a raczej tygodni widziałam pewną zmianę barwy płytki paznokcia na moim dużym palcu u stopy. Zupełnie to zignorowałam. Ot, jakiś brud, albo gdzieś paznokciem zahaczyłam i uszkodziłam płytkę. Jednak zmiana robiła się większa. Już nie była tylko żółta, ale zaczęła przybierać brązowy kolor. I pojawiła się też na drugim palcu – u drugiej stopy! Ale uwierzcie lub nie – nadal nie przyszło mi do głowy, że to może być grzybica.

Aż pewnego dnia, będąc z rodziną nad jeziorem siostra zwróciła uwagę na moje stopy. „Ooo, chyba masz grzybicę na paznokciach” – usłyszałam.

Wtedy to poczułam – ogromne poczucie wstydu. Jak to? Przecież dbam o higienę! Myję codziennie stopy, zmieniam skarpetki, chodzę w klapkach na basenie…

No cóż. Wystarczy dłużej pochodzić w mokrych, wilgotnych butach (stąd ta przypadłość jest typowa dla sportowców). Przyczyn i miejsc, w których można to paskudztwo złapać jest sporo. Jednak nie ma co się użalać – trzeba działać. Im szybciej tym lepiej. Tak też zrobiłam. Tego samego dnia przeszukałam wszelakie możliwe źródła – jakby tym grzybkom położyć kres.

Soda, siuśki i inne rarytasy

Przez pierwsze 3 dni stosowałam kilka metod, aby zadziałać synergicznie. Moczyłam stopy w kąpieli wodnej z sodą oczyszczoną, przemywałam paznokcie octem jabłkowym, a nawet spróbowałam urynoterapii (w postaci kompresu na stopę). Jednak ostatecznie postawiłam na jedną metodę. Najwygodniejsza, najszybsza, najprzyjemniejsza. Szczególnie, że zbliżał się nasz wyjazd do Stanów i nie byłoby miejsca na takie zabiegi.

Stosowałam już tylko olejek eteryczny z drzewa herbacianego (tea tree oil). Olejek ten jest naturalnym środkiem dezynfekującym, znanym powszechnie z silnego działania grzybobójczego. Niektórzy twierdzą nawet, że może mieć działanie porównywalne z popularnym lekiem na grzyby – Clotrimazolum. Olejek z drzewa herbacianego ma też mnóstwo innych prozdrowotnych właściwości, ale o tym innym razem.

Procedura

U mnie sprawdził się rewelacyjnie. Stosowałam go codziennie 2-3 razy. Jak wyglądała procedura?

  • Umyć stopy i wysuszyć.
  • Nakropić 1-2 krople olejku (taka dawka, żeby swobodnie wpłynęła pod paznokieć, gdzie grzybki sobie siedzą).
  • Poczekać aż wyschnie.

Dopiero jak wyschnie zakładałam skarpetki i ewentualnie buty. Dodam, że ten „zabieg” nic nie boli. Jeżeli kogoś miałoby parzyć lub szczypać lub miałyby wystąpić inne nieprzyjemne objawy to może to wskazywać na alergię. Zatem dobrze najpierw sprawdzić czy nie jesteście uczuleni na olejek z drzewa herbacianego (szacuje się, że 3% społeczeństwa może wykazywać reakcje alergiczne na ten środek).

Trzeba uzbroić się w cierpliwość

Bardzo ważne: Nie oczekujcie rezultatów z dnia na dzień. One nie będą tak szybko widoczne. Nawet jeśli szybko pokonacie grzybka to paznokieć nadal będzie zniszczony. On po prostu MUSI ODROSNĄĆ. Zatem objawem wyleczenia będzie nie powiększanie się obszaru zniszczenia paznokcia, a później odrastanie nowego zdrowego paznokcia. To może trwać nawet 2-4 miesiące.

U mnie świetnie się sprawdziło. Przez pierwszy miesiąc nakrapiałam olejek codziennie. Później już co dwa- trzy dni. Minęło kilka lat i nie miałam żadnego nawrotu.

Podobno niektóre inne olejki eteryczne też są pomocne przy grzybicy stóp lub paznokci. Pozytywne działanie olejku lawendowego zostało nawet wykazane w badaniu naukowym. Jednak przy tym olejku trzeba już bardziej uważać. O ile olejek z drzewa herbacianego można stosować w postaci nierozcieńczonej to inne olejki już nie powinno się w takim stężeniu stosować. Innymi słowy – inne olejki należy rozcieńczać.

Wiadomo, jeżeli ktoś ma już bardzo zaawansowaną grzybicę paznokci to ta metoda może nie wystarczyć. Jednak zawsze może być stosowana jako uzupełnienie innych terapii.


Polub nas na Facebooku, aby być na bieżąco 🙂
Podziel się wpisem z kimś, komu może się ta wiedza przydać.