W ciąży zachorowałam na półpasiec. To co czytałam w internecie na ten temat spędzało mi sen z powiek. Rozpisuje się różne horrory strasząc zakażeniem płodu, jego uszkodzeniem i poronieniami. Byłam przerażona.

Zaczęłam wtedy na poważnie temat zgłębiać. Przestudiowałam dziesiątki dostępnych artykułów i publikacji. Skupiłam się też na naukowych publikacjach, aby poznać prawdę. Odkryłam wiele sprzeczności i to, że światowe media i portale donoszą coś zgoła innego niż polskie.

Półpasiec to zreaktywowany wirus ospy wietrznej

Trochę faktów na wstępie, aby reszta wpisu była zrozumiała.
Półpasiec to zreaktywowany wirus ospy wietrznej. Osoby przechodzące ospę wietrzną po ustąpieniu objawów (uznawane jako zdrowe, wyleczone) są nadal nosicielami wirusów ospy wietrznej. Tyle tylko, że wirusy te są utajone i nieaktywne. W takiej postaci przebywają w naszych zwojach nerwowych. W tym okresie osoba jest uznana za zdrową i nikogo nie zaraża wirusem ospy. I tak może być do końca życia nosiciela. Ale nie musi. W pewnych warunkach może dojść do ponownej aktywacji uśpionego w układzie nerwowym wirusa. W takiej sytuacji rozwija się u nosiciela już nie ospa wietrzna, a półpasiec. Mimo, że półpasiec pochodzi jakby z wirusa ospy wietrzej to wykazuje on zgoła inne cechy. I błędem jest wrzucanie go wraz z ospą wietrzną do jednego worka.

Polscy lekarze są w błędzie

W Polsce niestety nadal jest tendencja traktowania półpaśca w kwestii zaraźliwości tak jak ospę wietrzną (stan na rok 2017) . Kilkoro lekarzy ( i położnych), z którymi się podczas choroby konsultowałam, zgodnie twierdziło, że mogę zarazić półpaścem wszystkich wokół (niezależnie od tego czy przebyli ospę czy nie). Tak się oczywiście nie stało. Bo nie miało prawa się stać.

Wikipedia kłamie

Rozprawmy się teraz z polską Wikipedią. Może to kiedyś zmienią (oby!), ale w sierpniu 2017 można nadal u nich przeczytać następującą treść na temat półpaśca: „Schorzenie występuje u osób, które przebyły w przeszłości ospę wietrzną i u których doszło do reaktywacji utajonego zakażenia w zwojach czuciowych lub zakażenie nastąpiło w wyniku zetknięcia się z chorym na wietrzną ospę”. I co tu śmierdzi? A no druga część zdania. „zakażenie (…) nastąpiło w wyniku zetknięcia się z chorym na wietrzną ospę”. To po prostu nieprawda! Ten fragment w Wikipedii nie jest oczywiście poparty żadnym źródłem. I nie może! Bo wszystkie źródła naukowe donoszą coś zgoła innego.

W światowej literaturze przeczytamy, że półpaścem samym w sobie się nie da zarazić. On się rozwija u osób osłabionych, które wcześniej (np. w dzieciństwie) przechodziły ospę wietrzną. Koniec, kropka.

Zatem, jak pytano mnie od kogo to paskudztwo (półpasiec) złapałam - odpowiedź była prosta. Od nikogo! W ciąży układ odpornościowy kobiety się zmienia i dochodzi to pewnej immunosupresji (osłabienia odporności). W takich warunkach łatwiej o reaktywację wirusów ospy wietrznej i rozwój półpaśca.

Opisany błąd w Wikipedii dotyczy polskiej wersji artykułu. Jeżeli wejdziemy na niemiecką lub angielską wersję nie ma tego zdania i zaraźliwość jest poprawnie opisana.

Uwaga: Osoby z półpaścem zarażają ospą wietrzną

Jak to? Przed chwilą pisałam, że półpaścem się nie zaraża. Prawda. Osoba mająca półpasiec nie zarazi nikogo półpaścem. Jednak może zarazić ospą wietrzną te osoby, które jej wcześniej nie przechodziły.
Czyli ja, chorując na półpasiec, nie musiałam się obawiać kontaktując się z rodziną i znajomymi, którzy w dzieciństwie przeszli ospę wietrzną. Ich nie mogłam zarazić. I też nie zaraziłam. Za to nie kontaktowałam się z dziećmi, które nie przechodziły ospy. Bo te mogłyby się ode mnie zarazić.

Schemat dzialania polpascca

Schemat obrazujący w skrócie zaraźliwość ospą i półpaścem

Kolejne kłamstwo zdemaskowane – nie straszcie kobiet w ciąży

Kolejną nieprawdą, którą przeczytamy na polskich portalach dotyczy półpaśca u kobiet w ciąży. Znów są traktowane jak kobiety z ospą wietrzną. Wbrew temu co można wyczytać - półpasiec w ciąży nie przenosi się na dziecko! Nie rozwija się u nich też ospa wietrzna. Najprawdopodobniej dziecko jest chronione przeciwciałami od matki, które powstały u niej po przebyciu ospy wietrznej w dzieciństwie. W badaniu opublikowanym w 1994 roku w Lancet, żadna z badanych 366 ciężarnych mających półpasiec nie zainfekowała swojego dziecka. Dzieci przyszły na świat zdrowiutkie. I to niezależnie w którym trymestrze matka przechodziła półpasiec. Tak samo było w naszym przypadku. Ala urodziła się zdrowiutka i nada jest okazem zdrowia.

 

*Grafika w nagłówku: James Heilman, MD, licencja: