warzywa_wynik
Będzie kontrowersyjnie. Będzie wbrew temu co zdecydowana większość specjalistów i dietetyków głosi… Wielu będzie kiwać głową, że się nie zgadza. No bo media mówią co innego.

Im bardziej się nad tematem zastanawiam i im bardziej się w tematykę wgłębiam tym bardziej powątpiewam w to, że wegetarianie i weganie muszą koniecznie brać suplementy omega 3.

Niski poziom DHA i EPA

Niepodważalną prawdą jest, że osoby nie jedzące ryb mają znacząco niższy poziom niektórych niezbędnych kwasów omega 3 (DHA i EPA) od tych, które ryby jedzą. Tu nie ma wątpliwości. Wiadomo też, że wegetarianie i weganie mają więcej nienasyconego kwasu tłuszczowego ALA. Ten z kolei może być przekształcany do EPA i DHA. Jednak dzieje się to na bardzo niskim poziomie. Wg specjalistów to niewystarczający poziom. Ale co to znaczy – niewystarczający lub za niski poziom?

Choroby sercowo-naczyniowe

Wyższy poziom EPA i DHA ma przede wszystkim uchronić przed chorobami sercowo-naczyniowymi, przed zawałem i przed nadciśnieniem. Skoro tak, to osoby wege powinny zdecydowanie częściej na takie choroby zapadać. A jest przecież dokładnie na odwrót. Właśnie te dolegliwości zdecydowanie rzadziej występują u wegetarian i wegan, mimo, że mają niski poziom EPA i DHA.

Po co być w normie?

Pojawia się zatem pytanie czy to coś złego, że osoby wege mają niski poziom DHA i EPA? Czy rzeczywiście wyższy poziom uzyskany suplementacją byłby dla nich lepszy lub zdrowszy? Czy chodzi ostatecznie o to, by mieć wyniki mieszczące się w normach (które swoją drogą są ciągle zmieniane, a dla DHA i EPA i tak nie ma dotąd ustalonych norm) czy o to, aby być zdrowym i żyć długo, ciesząc się dobrym samopoczuciem? A przecież w wielu badaniach pokazane jest, że osoby na dietach bezmięsnych cieszą się lepszym zdrowiem niż osoby na standardowej diecie.

Wege mózg i wzrok 

Zaczęto też mówić, że te kwasy tłuszczowe są niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania mózgu i wzroku. Jednak naukowcy przyznają, że mimo niższych poziomów EPA i DHA wegetarianie i weganie nie odznaczają się gorszym zdrowiem czy funkcjami poznawczymi.
Prace badawcze z ostatnich lat sugerują też coraz częściej, iz możliwe jest, że właśnie ten („niski”) poziom u osób wege jest wystarczający. Niezależnie czy nie je się ryb od kilu miesięcy czy od kilku lat – poziom tych niezbędnych kwasów tłuszczowych jest stały. Organizm „trzyma” wtedy dość stały poziom DHA. Jeden zespół badawczy w 2010 napisał, że wegetarianie i weganie mają co prawda niższy poziom pewnych kwasów tłuszczowych – ale jest on nadal zaskakująco wysoki. I sugerują, że ich odkrycia mogą mieć implikacje na obecne stan wiedzy i rekomendacje odnośnie wysokiego spożycia ryb.


CZYTAJ TEŻ: Poznaj prawdę o białku - produkty roślinne są pełnowartościowe (link)


Obligatoryjni rybożercy?

Zalecenia dietetyczne sugerują, że tylko ryby dadzą nam odpowiednie pokrycie na niezbędne kwasy tłuszczowe. Z tego wynikałoby, że nasz gatunek Homo Sapiens jest obligatoryjnym rybożercą. Bez ryb ani rusz. Czy to możliwe?

Ewolucja diety. Co czyni nas ludźmi?

Patrząc na to, w jak różnorodnych miejscach cywilizacja się rozwijała i do jak różnego pożywienia miała (ale też NIE miała) dostępu jest wątpliwe, aby ludzie byli skazani na jakiś jedno konkretne źródło pokarmu. Czy w każdym rejonie świata, gdzie rozwijała się cywilizacja jadano 2 lub więcej razy w tygodniu ryby? I to właśnie te gatunki bogate w omega 3? A każda kobieta w ciąży jadła ich nawet 4 lub więcej co tydzień? Nie wszędzie mieli do nich dostęp. W czasopiśmie National Geographic ukazał się w 2014 ciekawy tekst na temat ewolucji diety człowieka. Takie antropologicznego spojrzenia na żywienie naszych przodków. Badacze wypowiadają się tam jasno, że nie ma jednej wspólnej diety naszych przodków. Jeden z badaczy podsumowuje swoje odkrycia i przemyślenia tak: „To, co czyni nas ludźmi, to nasza zdolność do znalezienia posiłku w praktycznie dowolnym środowisku".

Nie na nie

Nie sugeruję, że suplementacja kwasami omega 3 to coś złego. Absolutnie nie. Szczególnie, że dieta wege diecie wege nierówna. I nie każdy wegetarianin czy weganin się dobrze i zdrowo odżywia i dobrze się prowadzi.  Sugeruję jednak, że wbrew temu co wszędzie wokoło słyszymy - niekoniecznie jesteśmy wszyscy skazani na suplementacje omega 3. Sądzę, że temat jest bardziej złożony niż się obecnie wydaje i dopiero kolejne lata (dekady?) przyniosą nam jasną odpowiedź w kwestii odpowiednich poziomów nienasyconych kwasów tłuszczowych.


Jeżeli podobał Ci się wpis - polub nas na Facebooku. Dzięki temu będziesz na bieżąco, a nam będzie bardzo miło gościć Cię na naszym profilu 😀

Unable to display Facebook posts.
Show error

Error: Error validating application. Application has been deleted.
Type: OAuthException
Code: 190
Please refer to our Error Message Reference.


Źródła:

  • Sanders TAB. DHA status of vegetarians. Prostaglandins, Leukotrienes and Essential Fatty Acids. Volume 81, Issues 2–3, August–September 2009, Pages 137-141.
  • Welch AA i in. Dietary intake and status of n23 polyunsaturated fatty acids in a population of fish-eating and non-fish-eating meat-eaters, vegetarians, and vegans and the precursor-product ratio of a-linolenic acid to long-chain n23 polyunsaturated fatty acids: results from the EPIC-Norfolk kohort. Am J Clin Nutr. 2010;92:1040–51.
  • Rosell MS. Long-chain n–3 polyunsaturated fatty acids in plasma in British meat-eating, vegetarian, and vegan men. Am J Clin Nutr 2005;82:327–34.
  • Adarme-Vega TC i in. Microalgal biofactories: a promising approach towards sustainable omega-3 fatty acid production. Microbial Cell Factories. 2012:11:96.
  • American Dietetic Association. Position of the American Dietetic Association: Vegetarian Diets. Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics. 2009 July; Volume 109, Issue 7, Pages 1266–1282.
  • Gibbons A. The Evolution of Diet. The National Geographic Magazine. September, 2014 issue, Volume 226, No. 3